Na 24 godziny wszystko stanie w miejscu. Nie samochody na drogach, nie sklepy,
nie programy nadawane w mediach, nie dzwonki telefonów. Poniedziałek (28.
września) to Jom Kippur, Dzień Pojednania z Bogiem, i naród Izraelski tego dnia
zatrzymuje się (patrz: III Ks. Mojżeszowa 16, 23;26-32). Żydzi na całym świecie
spędzają ten dzień w modlitwie i poście, pokutując za grzechy popełnione w
minionym roku i mając nadzieję na przebaczenie.
Czy możecie dołączyć do
mnie i Davida w ten poniedziałek w modlitwie za Izrael i Żydów? Módlmy się, by
zrozumieli, że prawdziwe upamiętanie jest możliwe jedynie poprzez krew Mesjasza
(Hebrajczyków 9; 11-14, 10;10-14). Módlmy się, by Jezus objawił Siebie swoim
braciom i otworzył ich oczy (Rzymian 9; 1-4, 10;1, I Ks. Mojżeszowa 45;1-4).
Módlmy się, by Kościół na całym świecie miał Boże serce dla Izraela (Ks.
Izajasza 54; 7-10).
For
24 hours everything stops. No cars on the road; no businesses open; no programs
broadcast; no phones ringing. Monday (Sept. 28) is Yom Kippur,
the Day of
Atonement, and the nation of Israel comes to a halt (see Leviticus 16;
23:26-32). Jewish people throughout the world spend the day in prayer and
fasting, repenting for this past year's sins and hoping to find
forgiveness.
This Monday will you please join David and me in praying for
Israel and the Jewish people? Pray that
they would realize that atonement is only possible through the blood of Yeshua
(Hebrews 9:11-14; 10:10-14). Pray that
Jesus would reveal Himself to His brothers and their eyes would be opened
(Romans 9:1-4; 10:1; Genesis 45:1-4). Pray that the international Church will
share God's heart for Israel (Isaiah 54:7-10).
Welcome to PolandPrayer - a blog dedicated to prayers for Poland. May Jesus reign in the hearts of the Polish people!
Witamy na PolandPrayer - blogu poświęconym modlitwie za Polskę. Niech Jezus panuje w sercach Polaków!
Witamy na PolandPrayer - blogu poświęconym modlitwie za Polskę. Niech Jezus panuje w sercach Polaków!
Monday, September 28, 2009
Monday, September 21, 2009
Sorry (Bardzo mi przykro)
W tym tygodniu usłyszałam w wiadomościach, że prezydent Obama zrezygnował z
budowy tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach, i muszę przyznać, że byłam zła
z tego powodu. Wydaje mi się, że oddanie i lojalność Polski jako jednego z
sojuszników USA są często niedoceniane i dlatego chciałam osobiście pójść i
powiedzieć Obamie, co o tym myślę.
Modliłam się do Boga i prosiłam Go o pomoc w walce z moim gniewem. Przypomniał mi te dwie prawdy:
1) Nie możemy pokładać ufności w człowieku (Ks. Jeremiasza 17;5,7). Nasza nadzieja jest jedynie w Bogu. To On jest naszą ucieczką i siłą i BĘDZIE wywyższony wśród narodów (Psalm 46). On jest naszym Obrońcą, Twierdzą i Tarczą (Psalm 144;2). Ufajmy jedynie Jemu!
2) Toczymy duchową walkę. Kiedy przyglądamy się rzeczom, które mają miejsce na świecie, wydaje się nam jasne, że czas jest bliski. My, którzy znamy Jezusa, jesteśmy powołani, by być "strażnikami na murze" (być może to MY jesteśmy polską tarczą antyrakietową?). Jesteśmy czujni i gotowi, by zatrąbić i ostrzec ludzi o nadchodzącym niebezpieczeństwie (Ks. Ezechiela 33;1-11). Tak jak zabrzmiały trąby w sobotę (19. września) w czasie "Święta Trąbek" (III Ks. Mojżeszowa 23;24), tak samo musimy wznieść alarm i ogłosić: "Obudźcie się, drodzy! Zawróćcie ze swoich złych dróg! Wybierzcie życie! Bądźcie gotowi, bo oto nadchodzi Król!". Czy chcecie "zatrąbić", by ostrzec tych, których kochacie?
Jako Amerykanka chcę Wam powiedzieć, że jest mi przykro. Wierzę, że są miliony Amerykanów, którzy czują podobnie i są zszokowani decyzją Obamy z 17. września. (Dla tych z Was, którzy znają angielski, przesyłam artykuł, który otrzymałam od mojego przyjaciela. Spójrzcie również na komentarze poniżej: http://www.americanthinker.com/2009/09/did_america_betray_us_or_it_wa.html).).
Wielu Amerykanów – tak samo jak Polaków – czuje się zdradzonych przez nasz rząd. Proszę Was z pokorą, abyście modlili się za Amerykę. Bardziej niż kiedykolwiek, my – jako naśladowcy Chrystusa- musimy modlić się za siebie nawzajem i być w Nim zjednoczeni. Jesteśmy obywatelami Jego Królestwa i nasze oddanie dla Króla królów jest tym, co będzie nas łączyć w nadchodzących dniach. O, Boże, dopomóż nam!!
This week as I heard in the news that President Obama has decided not to implement the missile defense system in Poland and Czech Republic, I must admit that I was angry. It seems to me that Poland ’s commitment and loyalty as one of America ’s allies is often not appreciated and so I wanted to personally go and tell Obama what I thought.
I prayed to God and asked Him to help me with my anger. He reminded me of these two truths:
1) We cannot put our trust in man (Jeremiah 17:5, 7). Our hope is in God alone. He is our refuge and strength and He WILL be exalted among the nations (Psalm 46). He is our Defender, our Fortress, and our Shield (Psalm 144:2). May we trust only in Him!
2) We are in a spiritual battle. As we see all that is happening in our world, it is clear that the time is short. We who know Jesus are called to be “watchmen on the wall” (maybe WE are Poland’s missile defense system?). We are the ones who stay alert and are ready to blow the trumpet to warn the people when danger is coming (see Ezekiel 33:1-11). Just as the trumpets (shofars) were blown on Saturday (Sept. 19) for the “Feast of Trumpets” (Leviticus 23:24), so we must sound the alarm and proclaim: “Wake up, dear people! Turn from your wicked ways! Choose life! Get ready, for the King is coming!!” Are you willing to “blow the trumpet” to warn those you love?
Modliłam się do Boga i prosiłam Go o pomoc w walce z moim gniewem. Przypomniał mi te dwie prawdy:
1) Nie możemy pokładać ufności w człowieku (Ks. Jeremiasza 17;5,7). Nasza nadzieja jest jedynie w Bogu. To On jest naszą ucieczką i siłą i BĘDZIE wywyższony wśród narodów (Psalm 46). On jest naszym Obrońcą, Twierdzą i Tarczą (Psalm 144;2). Ufajmy jedynie Jemu!
2) Toczymy duchową walkę. Kiedy przyglądamy się rzeczom, które mają miejsce na świecie, wydaje się nam jasne, że czas jest bliski. My, którzy znamy Jezusa, jesteśmy powołani, by być "strażnikami na murze" (być może to MY jesteśmy polską tarczą antyrakietową?). Jesteśmy czujni i gotowi, by zatrąbić i ostrzec ludzi o nadchodzącym niebezpieczeństwie (Ks. Ezechiela 33;1-11). Tak jak zabrzmiały trąby w sobotę (19. września) w czasie "Święta Trąbek" (III Ks. Mojżeszowa 23;24), tak samo musimy wznieść alarm i ogłosić: "Obudźcie się, drodzy! Zawróćcie ze swoich złych dróg! Wybierzcie życie! Bądźcie gotowi, bo oto nadchodzi Król!". Czy chcecie "zatrąbić", by ostrzec tych, których kochacie?
Jako Amerykanka chcę Wam powiedzieć, że jest mi przykro. Wierzę, że są miliony Amerykanów, którzy czują podobnie i są zszokowani decyzją Obamy z 17. września. (Dla tych z Was, którzy znają angielski, przesyłam artykuł, który otrzymałam od mojego przyjaciela. Spójrzcie również na komentarze poniżej: http://www.americanthinker.com/2009/09/did_america_betray_us_or_it_wa.html).).
Wielu Amerykanów – tak samo jak Polaków – czuje się zdradzonych przez nasz rząd. Proszę Was z pokorą, abyście modlili się za Amerykę. Bardziej niż kiedykolwiek, my – jako naśladowcy Chrystusa- musimy modlić się za siebie nawzajem i być w Nim zjednoczeni. Jesteśmy obywatelami Jego Królestwa i nasze oddanie dla Króla królów jest tym, co będzie nas łączyć w nadchodzących dniach. O, Boże, dopomóż nam!!
This week as I heard in the news that President Obama has decided not to implement the missile defense system in Poland and Czech Republic, I must admit that I was angry. It seems to me that Poland ’s commitment and loyalty as one of America ’s allies is often not appreciated and so I wanted to personally go and tell Obama what I thought.
I prayed to God and asked Him to help me with my anger. He reminded me of these two truths:
1) We cannot put our trust in man (Jeremiah 17:5, 7). Our hope is in God alone. He is our refuge and strength and He WILL be exalted among the nations (Psalm 46). He is our Defender, our Fortress, and our Shield (Psalm 144:2). May we trust only in Him!
2) We are in a spiritual battle. As we see all that is happening in our world, it is clear that the time is short. We who know Jesus are called to be “watchmen on the wall” (maybe WE are Poland’s missile defense system?). We are the ones who stay alert and are ready to blow the trumpet to warn the people when danger is coming (see Ezekiel 33:1-11). Just as the trumpets (shofars) were blown on Saturday (Sept. 19) for the “Feast of Trumpets” (Leviticus 23:24), so we must sound the alarm and proclaim: “Wake up, dear people! Turn from your wicked ways! Choose life! Get ready, for the King is coming!!” Are you willing to “blow the trumpet” to warn those you love?
As an American, I want to say I am so
sorry. I believe there are millions of Americans who feel the same as me and we
are appalled by Obama's actions on September 17. (For those of you
who read English, please see this article which a friend sent to me, as well as
the comments that follow:http://www.americanthinker.com/2009/09/did_america_betray_us_or_it_wa.html). As Poland is feeling betrayed, many people in America are also feeling betrayed by our
government. I humbly ask that you will pray for America . More
than ever before, we who follow Jesus must pray for one another and be united in
Him. We are citizens of His Kingdom and our commitment to the
King of
kings is what will keep us together in the days to come.
Help us, O God!!
Monday, September 14, 2009
On Our Side (Po naszej stronie)
Czy nie cieszycie się, że Bóg nie jest taki jak Lato? Na
żywo w telewizji ogłosił, że trener reprezentacji Polski - Leo
Beenhakker - został zwolniony. Środowa porażka drużyny 3:0 prawie
uniemożliwiła rywalizację w Pucharze Świata w przyszłym roku i Lato z pewnością
był zdenerwowany. Można usprawiedliwiać jego decyzję o zwolnieniu Beenhakkera,
ale być może przed ogłoszeniem światu tej wiadomości, powinien ją przekazać
najpierw trenerowi.
Czasami ludzie mają zły obraz Boga. Myślimy, że
obserwuje On nasze osiągnięcia i przyznaje punkty. Odczuwamy presję, by starać
się podobać się Bogu, ale wydaje się to niemożliwe. Przez całe nasze życie nie
jesteśmy wystarczająco dobrzy i Bóg nie może być z nas zadowolony. Czekamy na
dzień, kiedy w końcu będzie już tak zmęczony naszymi licznymi porażkami, że -
tak jak Lato - ogłosi światu: "Jesteś zwolniony!".
Przypuszczam, że większość ludzi w Polsce ma właśnie taki fałszywy obraz Boga. Ale On taki nie jest. Prawdą jest, że znajduje się On po naszej stronie - jest "dla nas". Nic nie jest w stanie oddzielić nas od Jego miłości (Rzymian 8; 31, 38-39). Jest wierny, by zachować nas świętymi aż do dnia, kiedy powróci Jezus (I Tesaloniczan 5;23-24). To On nas zachęca, to On walczy o nas, chce jedynie naszego dobra, "kibicuje" nam. Jest naszym Ojcem i lubuje się w nas. Widzi pragnienie w naszym sercu, by za nim podążać i mówi "TAK!". Kiedy upadamy, podnosi nas. Gdy grzeszymy, przebacza. Nie traktuje nas w sposób, na jaki zasługujemy (Psalm 103; 10). Jakże wspaniały jest nasz Bóg!!
Módlmy się, by ludzie w Polsce poznali takiego Boga, jakim jest naprawdę (Efezjan 1;17). Móldmy się, by prawdziwy Bóg Izraela był głoszony w polskch kościołach. Dziękumy Mu za Ducha Świętego, który żyje w nas i sprawia, że możemy prowadzić święte życie. Oddajmy Mu chwałę z całego serca, bo z pewnością jest łaskawy i pełen współczucia, nieszybki do gniewu i bogaty w miłość (Psalm 145;8).
Aren't you glad God isn't like Lato?? On live t.v., Lato announced that national football coach, Leo Beenhakker, was fired. Wednesday's 3-0 loss made it impossible for Poland to compete in the World Cup next year and Lato was obviously upset. His decision to fire Beenhakker may have been justified, but maybe he should have told Leo before he announced it to the world?
Sometimes people have a wrong idea of who God is. We think He is watching our performance and He is keeping score. We feel pressure to try to please God, but it seems impossible. All our lives we feel we can never be good enough and that God is not happy with us. We are waiting for the day when He will finally be tired of so many failures and, like Lato, He will announce to the world, "You're fired!"
I guess that many people in Poland have such a false view of God. But this is not God. The truth is that God is on our side -- He is "for us." Nothing can separate us from His love (Romans 8:31, 38-39). He is faithful to keep us holy until the day Jesus returns (I Thessalonians 5:23-24). He encourages us; He fights for us; He wants only good for us; He cheers us on. He is our Father and He delights in us. He sees the desire in our hearts to follow Him, and He says, "YES!" When we fall, He picks us up. When we sin, He forgives. He does not treat us as we deserve (Psalm 103:10). What an amazing God!!
Let us pray for the people of Poland that they will know God as He truly is (Eph. 1:17). Let us pray that the true God of Israel will be preached in the churches of Poland. Let us thank Him for His Spirit that lives in us and makes it possible to live holy lives. Let us praise God with all our hearts, for surely He is gracious and compassionate, slow to anger and rich in love (Psalm 145:8).
Czasami ludzie mają zły obraz Boga. Myślimy, że
obserwuje On nasze osiągnięcia i przyznaje punkty. Odczuwamy presję, by starać
się podobać się Bogu, ale wydaje się to niemożliwe. Przez całe nasze życie nie
jesteśmy wystarczająco dobrzy i Bóg nie może być z nas zadowolony. Czekamy na
dzień, kiedy w końcu będzie już tak zmęczony naszymi licznymi porażkami, że -
tak jak Lato - ogłosi światu: "Jesteś zwolniony!".Przypuszczam, że większość ludzi w Polsce ma właśnie taki fałszywy obraz Boga. Ale On taki nie jest. Prawdą jest, że znajduje się On po naszej stronie - jest "dla nas". Nic nie jest w stanie oddzielić nas od Jego miłości (Rzymian 8; 31, 38-39). Jest wierny, by zachować nas świętymi aż do dnia, kiedy powróci Jezus (I Tesaloniczan 5;23-24). To On nas zachęca, to On walczy o nas, chce jedynie naszego dobra, "kibicuje" nam. Jest naszym Ojcem i lubuje się w nas. Widzi pragnienie w naszym sercu, by za nim podążać i mówi "TAK!". Kiedy upadamy, podnosi nas. Gdy grzeszymy, przebacza. Nie traktuje nas w sposób, na jaki zasługujemy (Psalm 103; 10). Jakże wspaniały jest nasz Bóg!!
Módlmy się, by ludzie w Polsce poznali takiego Boga, jakim jest naprawdę (Efezjan 1;17). Móldmy się, by prawdziwy Bóg Izraela był głoszony w polskch kościołach. Dziękumy Mu za Ducha Świętego, który żyje w nas i sprawia, że możemy prowadzić święte życie. Oddajmy Mu chwałę z całego serca, bo z pewnością jest łaskawy i pełen współczucia, nieszybki do gniewu i bogaty w miłość (Psalm 145;8).
Aren't you glad God isn't like Lato?? On live t.v., Lato announced that national football coach, Leo Beenhakker, was fired. Wednesday's 3-0 loss made it impossible for Poland to compete in the World Cup next year and Lato was obviously upset. His decision to fire Beenhakker may have been justified, but maybe he should have told Leo before he announced it to the world?
Sometimes people have a wrong idea of who God is. We think He is watching our performance and He is keeping score. We feel pressure to try to please God, but it seems impossible. All our lives we feel we can never be good enough and that God is not happy with us. We are waiting for the day when He will finally be tired of so many failures and, like Lato, He will announce to the world, "You're fired!"
I guess that many people in Poland have such a false view of God. But this is not God. The truth is that God is on our side -- He is "for us." Nothing can separate us from His love (Romans 8:31, 38-39). He is faithful to keep us holy until the day Jesus returns (I Thessalonians 5:23-24). He encourages us; He fights for us; He wants only good for us; He cheers us on. He is our Father and He delights in us. He sees the desire in our hearts to follow Him, and He says, "YES!" When we fall, He picks us up. When we sin, He forgives. He does not treat us as we deserve (Psalm 103:10). What an amazing God!!
Let us pray for the people of Poland that they will know God as He truly is (Eph. 1:17). Let us pray that the true God of Israel will be preached in the churches of Poland. Let us thank Him for His Spirit that lives in us and makes it possible to live holy lives. Let us praise God with all our hearts, for surely He is gracious and compassionate, slow to anger and rich in love (Psalm 145:8).
Monday, September 7, 2009
Be Exalted in Poland (Bądź wywyższony w Polsce)
Jestem wdzięczna za Polskę i Polaków, którzy kochają Boga i służą Mu całym
sercem. Nie ma drugiego takiego kraju jak Polska.
Jest wyjątkowa. Bóg ma konkretny cel dla niej. Modlę się, abyście wy - jako
wierzący w Polsce - stali pewnie w wierze, a także silni w jedności. Niech
Wasze myślenie o sobie będzie pewne - nie tylko jako o
Polakach, ale także jako o obywatelach wiecznego Bożego Królestwa. Kierujcie
nadal swoje oczy na Jezusa i myślcie o tym, co w górze (II Koryntian 4; 16-18,
Hebrajczyków 12; 2-3). O, Boże, bądź wywyższony w Polsce!
(Odnośnie mojego przyjaciela, Marka... jego wielogodzinna operacja nie powiodła się i nie odzyskał wzroku. Będzie w szpitalu przez wiele tygodni i jego stan jest poważny. Będę wdzięczna, jeśli będziecie nadal modlić się o jego uzdrowienie).
I am thankful for Poland. I am thankful for the people of Poland who love God and are serving Him with all their heart. There is no other country like Poland. Poland is unique. God has a specific purpose for Poland. I pray that you, as believers in Poland, will stand firm in your faith and strong in unity with one another. May your "self image" be secure, not only as Poles, but as those who are citizens of God's eternal kingdom. May you continue to fix your eyes on Jesus and set your hearts on things above (II Corinthians 4:16-18; Hebrews 12:2-3). O God, be exalted in Poland!
(Regarding my friend, Marek ... The seven hours of surgery were unsuccessful in restoring sight to his eye. He will be hospitalized for many weeks and is in serious condition. I would be so thankful if you would continue to pray for his healing.)
(Odnośnie mojego przyjaciela, Marka... jego wielogodzinna operacja nie powiodła się i nie odzyskał wzroku. Będzie w szpitalu przez wiele tygodni i jego stan jest poważny. Będę wdzięczna, jeśli będziecie nadal modlić się o jego uzdrowienie).
I am thankful for Poland. I am thankful for the people of Poland who love God and are serving Him with all their heart. There is no other country like Poland. Poland is unique. God has a specific purpose for Poland. I pray that you, as believers in Poland, will stand firm in your faith and strong in unity with one another. May your "self image" be secure, not only as Poles, but as those who are citizens of God's eternal kingdom. May you continue to fix your eyes on Jesus and set your hearts on things above (II Corinthians 4:16-18; Hebrews 12:2-3). O God, be exalted in Poland!
(Regarding my friend, Marek ... The seven hours of surgery were unsuccessful in restoring sight to his eye. He will be hospitalized for many weeks and is in serious condition. I would be so thankful if you would continue to pray for his healing.)
Monday, August 31, 2009
Together in Prayer (Zjednoczeni w modlitwie)
Żyjemy w niezwykłych czasach. W czwartek po południu byłam w Polsce, a już
następnego dnia tutaj w Michigan -
odległość ponad 7000 kilometrów! Wszystko się zmienia. Jednego dnia jesteśmy
tu, następnego gdzie indziej. Chociaż dzieli nas odległość, nie jesteśmy daleko
od siebie, bo nasze serca są zjednoczone, a modlitwy nie znają granic czasu i
przestrzeni. Mimo mojej tęsknoty za Polską, pragnę, abyśmy kontynuowali nasza
pracę i przychodzili przed tron Boga w sprawie Polski.
Mija już prawie rok, od kiedy zaczęłam rozsyłać listy przypominające o modlitwie. Jestem prze-konana, że naszych modlitw i potrzeb jest teraz więcej niż kiedykolwiek. Wierzę, że czasy, które są przed nami, będą przynosić coraz większe zmiany. A kiedy rozpoczną się te zmiany, przylgnijmy do Jedynego, który jest prawdziwym i pewnym oparciem dla naszych dusz. A nasze oddanie dla modlitwy i postu niech zostanie odnowione z coraz większą pasją i determinacją.
Kocham Polskę i jej mieszkańców - łącznie z każdym z Was. Niezależnie od wszystkiego, modlę się, by naśladowcy Chrystusa wciąż stali zjednoczeni w modlitwie. Niech Bóg da nam łaskę, by kochać i zachęcać się nawzajem w oczekiwaniu na Dzień, który już się przybliża (Hebrajczyków 10; 24-25).
Oto moja modlitwa za Was:
"Was zaś niech Pan napełni obficie miłością do siebie nawzajem i do wszystkich, miłością, jaką i my dla was żywimy, aby serca wasze były utwierdzone, bez nagany, w świątobliwości przed Bogiem i Ojcem naszym na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ze wszystkimi jego świętymi" (I Tesaloniczan 3; 12-13).
These are amazing times we live in. On Thursday afternoon I was in Warsaw and on Friday I was at home in Michigan -- more than 7,000 km. away. Things change. One day we are there; the next we are here. Yet some things stay the same. Even though distance separates, we are not far apart, for our hearts are united and prayer knows no limits of time and space. Although I miss Poland very much, the work continues as together we approach God's throne on Poland's behalf.
It has been almost a year since I first began sending out these prayer reminders. I am convinced that our prayers are needed now more than ever. I believe the days ahead will bring even greater changes. As things begin to shift, may we cling to the One Who is the true and sure foundation for our souls. And may our commitment to prayer and fasting be renewed with even greater passion and determination.
I love Poland and her people -- including each of you. No matter what, I pray that we who follow Jesus will continue to stand together in prayer. May God give us the grace to love and encourage each other as we see the Day approaching (Heb. 10:24-25).
This is my prayer for you:
"May the Lord make your love increase and overflow for each other and for everyone else, just as ours does for you. May He strengthen your hearts so that you will be blameless and holy in the presence of our God and Father when our Lord Jesus comes with all His holy ones." (I Thess. 3:12-13).
Mija już prawie rok, od kiedy zaczęłam rozsyłać listy przypominające o modlitwie. Jestem prze-konana, że naszych modlitw i potrzeb jest teraz więcej niż kiedykolwiek. Wierzę, że czasy, które są przed nami, będą przynosić coraz większe zmiany. A kiedy rozpoczną się te zmiany, przylgnijmy do Jedynego, który jest prawdziwym i pewnym oparciem dla naszych dusz. A nasze oddanie dla modlitwy i postu niech zostanie odnowione z coraz większą pasją i determinacją.
Kocham Polskę i jej mieszkańców - łącznie z każdym z Was. Niezależnie od wszystkiego, modlę się, by naśladowcy Chrystusa wciąż stali zjednoczeni w modlitwie. Niech Bóg da nam łaskę, by kochać i zachęcać się nawzajem w oczekiwaniu na Dzień, który już się przybliża (Hebrajczyków 10; 24-25).
Oto moja modlitwa za Was:
"Was zaś niech Pan napełni obficie miłością do siebie nawzajem i do wszystkich, miłością, jaką i my dla was żywimy, aby serca wasze były utwierdzone, bez nagany, w świątobliwości przed Bogiem i Ojcem naszym na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ze wszystkimi jego świętymi" (I Tesaloniczan 3; 12-13).
These are amazing times we live in. On Thursday afternoon I was in Warsaw and on Friday I was at home in Michigan -- more than 7,000 km. away. Things change. One day we are there; the next we are here. Yet some things stay the same. Even though distance separates, we are not far apart, for our hearts are united and prayer knows no limits of time and space. Although I miss Poland very much, the work continues as together we approach God's throne on Poland's behalf.
It has been almost a year since I first began sending out these prayer reminders. I am convinced that our prayers are needed now more than ever. I believe the days ahead will bring even greater changes. As things begin to shift, may we cling to the One Who is the true and sure foundation for our souls. And may our commitment to prayer and fasting be renewed with even greater passion and determination.
I love Poland and her people -- including each of you. No matter what, I pray that we who follow Jesus will continue to stand together in prayer. May God give us the grace to love and encourage each other as we see the Day approaching (Heb. 10:24-25).
This is my prayer for you:
"May the Lord make your love increase and overflow for each other and for everyone else, just as ours does for you. May He strengthen your hearts so that you will be blameless and holy in the presence of our God and Father when our Lord Jesus comes with all His holy ones." (I Thess. 3:12-13).
Monday, August 24, 2009
Barczewo
Barczewo to małe miasto koło Olsztyna w północnej części Polski.
Dzisiaj (22.08.09) dwa autobusy pełne muzyków przyjechały do Barczewa, by dać
koncert muzyki gospel. W czasie gdy trwały przygotowania systemu
nagłaśniającego, a zespół miał próbę, spacerowałam po tym mieście. Zobaczyłam
muzeum (które było kiedyś żydowską synagogą), stary kościół luterański,
kościół katolicki, więzienie i małe sklepy wokół głównego placu. Pod pewnym
względem miasto wygląda na zapomniane. Wydaje się, że zwycięża tu alkohol i brak
nadziei.
Ale tego wieczoru dźwięk radosnej chwały wypełnił ulice Barczewa. Byłam zdumiona wielkością tłumu, który zgromadził się na placu, by słuchać muzyki. Pewien mężczyzna z Barczewa podzielił się swoim świadectwem nawrócenia w prosty, ale skuteczny sposób. Grupa wierzących ma plany, by wkrótce założyć w tym mieście kościół.
Więc proszę Was, abyście modlili się za Barczewo - i nie tylko za Barczewo, ale za wiele podobnych miast lub wsi w całej Polsce. Niech uwielbienie wypełni ulice, a Jezus przenika serca ludzi (Efezjan 2; 12-13, Rzymian 15;13, Psalm 67;3).
Barczewo is a small town near Olsztyn in the northeast region of Poland. Today (Sat.) two buses full of musicians arrived in Barczewo to perform a Gospel concert. As the sound system was prepared and the band rehearsed, I walked throughout the town. I saw the museum (which was once a Jewish synagogue), the old Lutheran Church, the Catholic Church, the prison, and the small shops around the central plaza. In some ways, it appears Barczewo has been forgotten. Alcohol and hopelessness seem to prevail.
But this evening the sound of joyful praise filled the streets of Barczewo. I was amazed at the size of the crowd that gathered in the plaza to hear the music. One man from Barczewo shared his testimony of conversion in a simple but effective way. A group of believers have plans to begin a church in Barczewo soon.
So, I ask that you pray for Barczewo -- and not only for Barczewo, but also for so many similar towns and villages throughout Poland. May worship fill the streets and may the hope of Jesus penetrate the hearts of the people (Eph. 2:12-13; Rom. 15:13; Ps. 67:3).
Ale tego wieczoru dźwięk radosnej chwały wypełnił ulice Barczewa. Byłam zdumiona wielkością tłumu, który zgromadził się na placu, by słuchać muzyki. Pewien mężczyzna z Barczewa podzielił się swoim świadectwem nawrócenia w prosty, ale skuteczny sposób. Grupa wierzących ma plany, by wkrótce założyć w tym mieście kościół.
Więc proszę Was, abyście modlili się za Barczewo - i nie tylko za Barczewo, ale za wiele podobnych miast lub wsi w całej Polsce. Niech uwielbienie wypełni ulice, a Jezus przenika serca ludzi (Efezjan 2; 12-13, Rzymian 15;13, Psalm 67;3).
Barczewo is a small town near Olsztyn in the northeast region of Poland. Today (Sat.) two buses full of musicians arrived in Barczewo to perform a Gospel concert. As the sound system was prepared and the band rehearsed, I walked throughout the town. I saw the museum (which was once a Jewish synagogue), the old Lutheran Church, the Catholic Church, the prison, and the small shops around the central plaza. In some ways, it appears Barczewo has been forgotten. Alcohol and hopelessness seem to prevail.
But this evening the sound of joyful praise filled the streets of Barczewo. I was amazed at the size of the crowd that gathered in the plaza to hear the music. One man from Barczewo shared his testimony of conversion in a simple but effective way. A group of believers have plans to begin a church in Barczewo soon.
So, I ask that you pray for Barczewo -- and not only for Barczewo, but also for so many similar towns and villages throughout Poland. May worship fill the streets and may the hope of Jesus penetrate the hearts of the people (Eph. 2:12-13; Rom. 15:13; Ps. 67:3).
Monday, August 3, 2009
Uprising (Powstanie)
Dzisiaj dołączyłam do tysięcy ludzi tutaj w Warszawie, którzy obchodzili
65. rocznicę tego ważnego wydarzenia w polskiej historii. Uczestniczyłam w
ceremonii przy pomniku "Mokotów Walczy 1944", szłam ulicą Puławską na ulicę
Dworkową (Marsz Mokotowa), przyłączając sie do obchodów przy pomniku Polskiego
Państwa Podziemnego i Armii Krajowej na ulicy Wiejskiej; stałam na cmentarzu
wojskowym, gdy zabrzmiały syreny o godzinie 17, śpiewałam jedną z "zakazanych
piosenek" wraz z ogromnym tłumem na Placu Piłsudskiego. Przez cały dzień
rozmawiałam z tyloma ludźmi, na ile to było możliwe. Na przykład:
-- młodą kobietą z południowo-wschodniej Polski, która 1 sierpnia kiażdego
roku przyjeżdża do Warszawy, by uczcić pamięcią tych, którzy poświęcili swoje
życie. To dla niej "emocjonalne zaangażowanie", by być częścią tego dnia.
Powiedziała, że powstanie było próbą "powrócenia do tego, co już kiedyś
mieliśmy". Zastanawia się, czy młodzi ludzie w Polsce rozumieją to, co
tamci młodzi zrozumieli. Czy byliby wystarczająco odważni, by umrzeć w imię
takich wartości, jak Bóg, honor, ojczyzna?
-- 87-letnim weteranem, który miał 22 lata w chwili powstania. Pokazał mi
bliznę z bitwy na swojej ręce. Jego ojciec był przywódcą podziemnego wojska,
został aresztowany przez obywateli ZSRR i zesłany na Syberię.
-- mężczyzną w średnim wieku, którego ojciec został zastrzelony, ale matka
wydostała się z Warszawy. Urodził sie wkrótce po wojnie. Powiedział, ze
prawdziwi obywatele Warszawy będa na tym cmentarzu 1 sierpnia każdego roku o
godzinie 17. Nie możemy zapomnieć tego dnia.
Czuję się przytłoczona doświadczeniami
tego dnia. Trudno jest zamienić moje uczucia w słowa. Poczułam siłę i
przekonanie Polaków. Byłam świadkiem ich patriotyzmu jak nigdy wcześniej. Byłam
głęboko poruszona świadectwem tych, którzy brali udział w powstaniu i czułam się
zaszczycona, mogąc przebywać wśród nich. Cały dzień myslałam o takich
wartościach, jak: wolność, męstwo, wierność, poświęcenie, gotowość do oddania
własnego życia, odnowa. Gdy stałam zatopiona w tłumie na Placu Piłsudkiego,
śpiewając “O Barbaro!” i “Zośko, Zosiu, HEY! Zosieńko!”, pytałam Boga jak my -
jako naśladowcy Jezusa - możemy skutecznie służyć tym drogim ludziom w Polsce.
Poprzez swoje pobożne życie pełne miłości i prawdy, wskażmy im na Jezusa... bo
to On jest fundamentalnym przykładem wolności, męstwa, wierności i ofiary. Oddał
swoje życie - tak, abyśmy mogli być w pełni odnowieni i prawdziwie
"powrócić do tego, co już kiedyś mieliśmy". (I Jana 3; 1-3,
Efezjan 2; 11-13, Galacjan 4; 4-7, II Koryntian 3;17-18, II Koryntian 5; 17-21).
I will never forget this day.
Today I joined 1,000’s of people here in Warsaw
as we celebrated the 65th anniversary of this important event in
Poland ’s history. I joined the ceremony at the Mokotow monument;
marched along Pulawska street to the ceremony at Dworkowa street; joined the
ceremony at the Polish Underground and Home Army monument on Wiejska
street; stood at the army cemetery as the sirens sounded at 5:00
pm; and sang the once “forbidden songs” with a huge crowd at Plac
Pilsudskiego. Throughout the day, I spoke to as many people as
possible, for example:
n
a young woman from southeast Poland who comes each year on
Aug. 1 to Warsaw to remember those who sacrificed their lives. It
is an “emotional engagement” for her to be a part of this day. She
said “Powstanie” was an attempt to “go back to what we once had.”
She wonders if young people in Poland understand what those young
people understood? Would we be brave enough to die for God, honor,
and nation?
n
a 87-year-old combatant who was 22 years old during the
uprising. He showed me his scarred hand from battle.
His father was a leader in the underground army and was arrested by the
Soviets after the War and sent to Siberia .
n
a middle-aged man whose father was shot but his mother was
walked out of Warsaw . He was born soon after the War.
He said those who are true citizens of Warsaw will each year be at the
cemetery on Aug. 1 at 5:00 pm. We can’t forget this day.
I am overwhelmed by my experience today.
It is difficult to put my feelings into words. I sensed the
strength and conviction of the Polish people. I witnessed their
patriotism like never before. I was deeply moved by the
testimonies of those who participated in the uprising and felt honored to stand
among them. All day I thought of these themes: freedom, bravery,
loyalty, sacrifice, being willing to lay down one’s life, restoration.
As I stood
submerged in the crowd at Plac Pilsudskiego, singing “O Barbaro!” and “Zosko,
Zosiu, HEY! Zosienko!” I asked God how we as followers of Jesus can effectively
minister to these dear people of Poland . May we, by the example
of godly lives full of love and truth, point them to Jesus … for He is the
ultimate example of freedom, bravery, loyalty, and sacrifice. He
laid down His life so that we might be completely restored – so that we can
truly “go back to what we once had.” (I John 3:1-3; Eph.
2:11-13; Gal. 4:4-7; II Cor. 3:17-18; II Cor. 5:17-21.)
Subscribe to:
Posts (Atom)
